Sparing z WKS Śląsk Wrocław U18

Sparing z WKS Śląsk Wrocław U18

W dniu dzisiejszym nasza drużyna przegrała 3:1 z ekipą WKS Śląsk Wrocław U18 (do przerwy remis 0:0) .
Początek meczu wyglądał bardzo obiecująca, piłka co chwilę znajdowała się pod bramką obu drużyn.
Już w 3 minucie meczu zaliczamy stratę w środku pola, dobrze wykorzystali to nasi przeciwnicy, i szybkim penetrującym podaniem przedarli się w nasze pole karne, całe szczęście sędzia odgwizdał spalonego.

Kolejne minuty pokazały bardzo dobrą organizacje w grze ekipy prowadzonej przez Krzysztofa Wołczka, nasz zespół nastawił się przez te część meczu na kontratak w którym przodował duet Rybiński-Jakubczyk, bardzo fajnie współpracujący w pierwszej połowie .

Pierwsza odsłona spotkania trzeba przyznać tempo bardzo fajne , nie było zbyt dużo przestrzeni w środku pola,więc obie ekipy próbowały wskórać coś na bokach boiska, i tak po przechwycie Ociesy zawodnik Śląska musiał ratować się przewinieniem na ok. 23 m, do piłki podszedł Rybiński, niestety od bramki zabrakło bardzo niewiele .

Do końca pierwszej połowy przeciwnicy wyczekiwali swoich błędów, jednak dobra organizacja sprawiła, że do końca utrzymał się remis 0:0 .

Nowy trener naszej drużyny Marcin Foltyn dokonał 3 zmian w składzie, na boisku pojawił się między innymi Patryk Bartków, który wniósł sporo ożywienia na lewej stronie co zaowocowało pierwszą bramką w tym spotkaniu. Gola 3 minuty po rozpoczęciu drugiej połowy strzelił Jakub Jakóbczyk .

Kolejne minuty po stracie bramki to ożywienie graczy Śląska, wiele podań zza linie obrony, kilka dogodnych sytuacji jednak nasz bramkarz był na tyle dobrze ustawiony, że nie dał się zaskoczyć.

Gdy próbowaliśmy uspokoić spotkanie, niestety przydarzyło się nam to czego trenerzy nie lubią najbardziej, czyli strata na własnej połowie. Rywal szybko przejął piłkę i chciał wyprowadzić kontrę, zakończyła się ona jednak faulem naszej drużyny. Do futbolówki podszedł zawodnik z numerem 8 na plecach i pięknym strzałem pokonał naszego bramkarza.

Kolejne minuty pokazywały lekką przewagę przyjezdnych, my staraliśmy się wyprowadzać kontry, tempo spadło, mecz nie był już tak efektowny jak w pierwszej odsłonie .

Na 15 minut przed końcem spotkania nasza drużyna straciła bramkę po składnej akcji prawą stroną i podaniu.

Do końca spotkania jeszcze kilka razy zameldowaliśmy się w polu karnym przeciwnika , strzały były jednak zablokowane lub za słabe na bramkarza rywali .

W przedostatniej minucie nastąpiło nieporozumienie w naszych szeregach obronnych, rywal wysokim pressingiem starał się odebrać nam piłkę, wywalczył jednak rzut rożny, po którym tracimy bramkę na 3:1 .

Mecz przegraliśmy, ale na pewno trzeba go ocenić na duży plus , ekipa z którą rywalizowaliśmy naprawdę wie o co chodzi gdy wybiega się na zieloną murawę, teraz Panowie trening, trening i jeszcze raz trening !:)